sobota, 15 sierpnia 2015

Life in color

Po pięciu latach znów zawitałam w Sopocie. Poprzednio sprowadził mnie tam koncert Lady Gagi, a więc za wiele nie zobaczyłam, prócz sopockiego mola i Ergo Areny. Po tamtej wizycie niestety skończyłam chora. Tym razem było nieco inaczej, bo spędziłam tam trzy dni i pogoda spisała się na medal. Prócz koncertu Lennego Kravitza przespacerowałam się trochę ulicami Sopotu i oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć na słynnym molo! Zdecydowanie uważam to miasto, za jedno z piękniejszych nadmorskich miast i będę starać się wpadać tam częściej, nie tylko na koncerty :D


spódnica - Stradivarius
bluzka - TH
buty - Nike
wisiorek - restyle
bransoletki - AgnesArt, nn

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie fryzury dodają niesamowitego dziewczęcego uroku i kolor włosów cudny <3
    http://polinapaola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyglądasz, torebka z Michaela Korsa to moje marzenie :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie, buziaki ! ♥ :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Molo jest fajne, a Ty super luzik!

    OdpowiedzUsuń
  4. kurdę, średnio lubię połączenia spóniczek i sportowych butów (tych rozkloszowanych spódnic), ale z rosherami nabiera innej estetyki! Boska torebka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dla mnie stylizacja wypadłaby lepiej w połączeniu z sandałami na koturnie czy zwykłymi, a nawet z balerinami, niestety roshe do mnie nie przemawiają, poza tym genialna torebka

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście w Sopocie nigdy nie byłam. Torebka jest cudowna - sama chętnie taką przygarnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie wyglądasz <3 pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
_
Pamiętaj, że granica między chamstwem, a konstruktywną krytyką jest bardzo mała. Chamstwo i wyzwiska nie są tutaj tolerowane.