sobota, 19 lipca 2014

Kreda do włosów z The Body Shop

Słyszeliście o kredzie do włosów? Jest to szybki sposób na zmianę koloru włosów na jakieś przyjęcie, do sesji zdjęciowej czy tak "po prostu". Obecnie nie jest jeszcze popularna i poza The Body Shop nie widziałam jej w żadnym sklepie, nie licząc allegro. Jej cena to 25zł i póki co dostępna jest tylko w kolorze różowym i niebieskim.
Jak jej używać? Sposobów w internecie znajdziecie mnóstwo. Jedni powiedzą, że na wilgotne włosy najlepiej, inni że na suche. Ja maluję każde pasmo po paśmie na sucho, a na sam koniec spryskuje całość lakierem do włosów. Jeśli mam być szczera to efekt nie był taki, na jaki oczekiwałam. Kreda strasznie się osypuje i brudzi nie tylko ubranie, ale i skórę. Oczywiście pod wpływem wody wszystko się zmywa, ale czy fajnie jest iść na imprezę w dobrze zrobionej fryzurze, a po pewnym czasie mieć i różowy czy niebieski odcień skóry? Lepiej sprawdzają się kolorowe spraye do włosów z Claire's, o których postaram się kiedyś napisać. :)

Osobiście mam mieszane uczucia co do tego produktu i ciężko mi ocenić. A Wy używaliście? Jakie są Wasze opinie? :))

 / post nie jest sponsorowany



4 komentarze:

  1. Ta kreda to fajna inwestycja, bo przynajmniej mam pewność, że nie zniszczy moich włosów, tak jak jest to możliwe w przypadku farby do włosów, a poza tym, gdy kolor się znudzi zawsze można zmyć (w krótszym czasie niż jest to w przypadku farby).

    OdpowiedzUsuń
  2. Uzywam czegos podobnego - kolorowego pudru do wlosow z biedronki :) Nie osypuje sie zbytnio i jestem jako tako zadowolona z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kreda dostępna była (ale nie wiem czy jeszcze jest) w House lub Croppie o była w formie kredy jak w szkole.

    OdpowiedzUsuń
  4. tez miałam tą krede, nie moglam tego domyć, po uczesaniu była zielona, a juz nie mowie ze clay dom brudny ;o

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
_
Pamiętaj, że granica między chamstwem, a konstruktywną krytyką jest bardzo mała. Chamstwo i wyzwiska nie są tutaj tolerowane.