piątek, 28 marca 2014

4 Minutes

Tytuł posta nie jest przypadkowy. Zrobienie tych zdjęć może równych czterech minut nie zajęło, tylko troszkę więcej, niemniej jednak kiedy ręce robią się czerwone to znak, że koniec zdjęć. Szkoda, że 'życie' bloggera jest uwarunkowane od pogody. Marzy mi się przeprowadzka w przyszłości do jakiegoś kraju z w miarę 'normalną' pogodą, o ile będę jeszcze prowadzić bloga hehe :)) A skoro już sobie ponarzekałam na pogodę to Wy pewnie ponarzekacie sobie na to, że znów ten kapelusz, że ta torebka albo że kubek z kawą... Życie! Jak to moja pani od angielskiego mówi "life is brutal and full of zasadzkas" ;) 



koszula, sweter, płaszcz - Romwe
spodnie - Bershka
torebka - Longchamp
botki, pierścionki - H&M
kapelusz - Zara

14 komentarzy:

  1. Włosy! -rozjaśniałaś?! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, wciąż liczę, że wpadniesz do mnie i zrobisz mi ombre :D

      Usuń
  2. Właśnie, co z włosami? :o
    mam narzekać na torebkę? Haha :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są jak kameleon, w każdym świetle inny kolor - w tym tygodniu wiele pytań w szkole padło czy coś kombinowałam. Otóż nie :D Tak Karolina poustawiała balanse bieli i te sprawy :D

      Usuń
  3. Koszula wymiata, piękny print! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie wyglądasz, spodnie mają świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny zestaw ! Jedynym elementem jaki nie do końca przypadł mi do gustu jest torebka, ale poza nią wszystko bardzo mi się spodobało. Koszula genialna! Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny zestaw ale (muszę ponarzekać) kapelusz jest zupełnie z innej bajki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. koszula prześwietna :D chyba widziałam gdzieś też legginsy z takim pritem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, chyba nawet romwe ma takie legginsy :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
_
Pamiętaj, że granica między chamstwem, a konstruktywną krytyką jest bardzo mała. Chamstwo i wyzwiska nie są tutaj tolerowane.