czwartek, 11 lipca 2013

City of angels

Nie wiem co ma w sobie kolor kobaltowy, ale gdy widzę rzecz w sklepie w tym kolorze dostaję 'głupawki' i muszę to kupić. Tym razem stało się tak z zieloną sukienką z dzisiejszego posta. Chyba polubię się z tym kolorem... Ma w sobie coś magicznego, coś co sprawia, że moje rude włosy stają się jeszcze bardziej rude.
Nie kombinowałam z tym zestawem. Jaśniejsza torebka i brązowe dodatki i śmigamy do restauracji na niedzielny obiad :))

I don't know why but when I see something in blue color I go mad and there isn't option - I must buy it. This time it happened with a green dress with today's post. I think I can like this color. There is something magical in it, something makes my red hair more red. I like that! :D


sukienka / dress - Sisley %
sandały / sandals - Tommy Hilfiger
torebka / bag - Romwe

pics my dad

26 komentarzy:

  1. Ta sukienka jest przecudownie i bardzo pasuje do Ciebie ten kolor:)I co do wcześniejszych komentarzy w innych postach widać Ci brwi, tyle że zależy wszystko od światła. :))

    wielobarwne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne buty :) śliczny kolor sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna sukieneczka, jednak bardziej podoba mi się torebka! <3
    hihi ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko, że to nie jest kobaltowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie ja napisałam, że sukienka jest kobaltowa? ;) Luudzie, czytajcie dokładniej jak macie się już czegoś czepiać.

      Usuń
    2. "Nie wiem co ma w sobie kolor KOBALTOWY, ale gdy widzę rzecz w sklepie w tym kolorze (...) muszę to kupić. Tym razem stało się tak z zieloną sukienką z dzisiejszego posta." Po tym można wywnioskować, że sukienka ma rzekomo kolor kobaltowy. Skoro wiesz, że nie ma to po co w ogóle wspominałaś o tym kolorze?

      Usuń
    3. "Tym razem stało się tak z ZIELONĄ sukienką"
      Jak widzę tylko Ty masz takie problemy. Możesz przestać?

      Usuń
    4. Dobrze, faktycznie to moje niedopatrzenie. Przepraszam i zwracam honor, ale i tak jest to według mnie dziwnie sformułowane. Nie mam pojęcia po co ten wstęp związany z kolorem kobaltowym, a początkowo myślałam, że nie wiesz jaki to kobaltowy i że kojarzysz go z zielonym. Możliwe, że tylko ja mam takie problemy, ale jeśli mi coś przeszkadza to staram się to jakoś wyjaśnić. Tak, teraz już mogę przestać.

      Usuń
  5. Na trzecim obrazku od góry widać ślady po skarpetkach. ^^
    Świetna sukienka, nie wiem, co napisać, gdyż taki kolor jest dla cb. stworzony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajj wiem, że widać ale te cholerstwa tak łatwo nie schodzą. Chodziłam po domu w skarpetkach, a potem przebrałam się jak wychodziłam i tak zostało ;/

      Usuń
  6. Śliczne buty :)
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. wiesz co to żelazko?

    OdpowiedzUsuń
  8. rewelacja ale to już standardowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wyglądasz: idealnie na lato! :) wiem, ze czasem nie ma się czasu iść zrobić zdjęcia, ale mogłaś je chociaż zrobić na tle jakiś kwiatów, a nie znowu garażu :p
    zapraszam do mnie
    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phi, jakie znowu, dawno nie było :D

      Usuń
  10. bardzo dobrze Ci w tym kolorze i świetne buty do niej dobrałaś! jednym słowem: rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pasuje Ci ten kolorek :P
    Prześliczne buty^^ Takie, w moim stylu, wygodne są?^^

    OdpowiedzUsuń
  12. zachwyca mnie kolor sukienki, piękny! Połączenie z butami świetne, dopełniają się i mam miłe skojarzenia z naturą ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wyglądasz! Cudownie Ci w tym kolorku. Świetne połączenie ciemnej zieleni sukienki z jaśniejszą torebki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
_
Pamiętaj, że granica między chamstwem, a konstruktywną krytyką jest bardzo mała. Chamstwo i wyzwiska nie są tutaj tolerowane.