piątek, 24 maja 2013

One Direction in Berlin

Post z koncertu czyli mój główny powód wypadu do Berlina będzie ostatnim postem z mojej wycieczki.
Koncert zaliczam do udanych pomijając krzyk fanek, myślałam, że wyjdę stamtąd głucha! :D
Szkoda tylko, że nie przebierali się ani nie mieli żadnego układu - stali na scenie i czasem przechodzili z jednej strony na drugą... Natomiast bardzo fajnie wymyślili z akcją z Twitterem, niestety zapomniałam nagrać ich 'zawodów pływackich na scenie.
Standardowo mam dla Was sporo zdjęć oraz filmiki - niestety pisk fanek zagłuszał ich śpiew.
Miłego oglądania! :)

This post is the last one from my trip to Berlin. Concert was very good, but I thought I'd come out there deaf - their fans were very loudly. However, they made a funny action with Twitter, but I forgot to record their 'swimming competition on stage. As always I have for you a lot of photos and three videos.
Hope u like it :)



13 komentarzy:

  1. oni nigdy nie mają układu i tak ma być, bo to jest takie ich. robią co im się podoba, wydurniają się. gdyby mieli układ to byłoby do dupy. dlatego układu nie mają.
    akcja z twitterem była, jest i będzie zawsze, więc nie wymyślili tego teraz.
    i to chyba tyle, pomijając fakt, że strasznie ci zazdroszczę. ale wierzę, że ja też kiedyś będę miała szansę ich zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniekąd "układ" mieli na poprzedniej trasie koncertowej...
      Myślę, że jak zagrają te większe miasta świata to i wpadną do Polski ;)

      Usuń
  2. To musiało być wspaniałe przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa relacja, mam nadzieję, że bawiłaś się dobrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za nimi ale mam nadzieję, że ci się pododbało :)
    zapraszam do mnie!
    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta akcja z twitterem :)
    Na pewno taki koncert to duże przeżycie:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na mini rozdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ukrywam że ci zazdroszczę - lecieć do Berlina kiedy chcę i na co chcę :) Masz szczęscie. Co do zespołu to lubię go i bardzo chciałabym przeżyć to co ty. Fajne zdjęcia ale niestety mam za wolny internet żeby filmiki mi się nie zacinały ;/ Ach ten zasięg...


    Zapraszam do mnie http://thoufalouth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne zdjęcia! I ciekawy pomysł z tymi tłitami na telebimach :)
    Pozdrawiam.

    A u nas już niedługo Ursynalia, a tydzień później koncert Rammstein - zatem jest do czego wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę koncertu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie do obserwowania i komentowania :*

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze Ola, boli mnie to, że takie osoby jak ty jeżdżą na koncerty One Direction, kiedy true directioners (ich najprawdziwsze i największe fanki) nie mogą dostać biletów, bo na widowni zasiada ktoś, kto uważa, że koncert był nudny, bo nie było układu hahahah może najpierw poczytaj troche o chłopach, zobacz może urywki z wcześniejszych koncertów, a potem uważaj się za fankę. chłopaki nigdy nie robili mieli żadnyhc ukłądów... oni śpiewają i wyglupiaja się i to jest własnie to co czyni ich koncerty tak wspaniaymi. Jeśli chcesz zobaczyć skomplikowane choreografię to jedź na Biebera (którego zresztą zjechałaś za brak talentu). Może nie powinnam tego pisać, ale skoro nic Ci sie nie podoba, to po co jechałaś?
    MAm nadzieję, że nie przyjmiesz tego jako hejty na swoją osboę (biotrąc pod uwagę, że napisałam to z konta, a nie z "anonimka". To tyle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według Ciebie osoba, która nie jest "true" nie ma prawa jeździć na koncerty? Wybacz ale lubię ich muzykę, a to, że nie zachowuje się jak wszystkie fanki "O Boże wyjde kiedyś za Harry'ego" to już mój wybór.

      Usuń
    2. Przepraszam bardzo, ale z ostatnim zdaniem trochę przegiełaś. Wszystkie fanki? Oburzasz się, a sama powielając stereotypy i uogólniając, nie postępujesz fajnie.

      Usuń
  10. Ból dupy widzę. :)
    Koncerty niezależnie czyje są dla wszystkich, więc nie pisz głupio, że mogą jeździć na nie tylko "directionerki". Ola zabrała miejsce jakieś directionerce? Litości, biletów było mnóstwo, a uczepiłaś się właśnie jej, gratuluję. :) Na co w takim razie czekały wielkie fanki 1D z kupnem biletów? Aż same do nich przyjdą?
    Nie widziałam, ani nigdy nie słyszałam, żeby Ola powiedziała kiedykolwiek, że jest fanką One Direction, a śmiem twierdzić, że znam ją całkiem dobrze.
    Twój komentarz jest śmieszny, naprawdę, każdy ma prawo jeździć na co chce i gdzie chce. ;)
    P.S. Następnym razem napisz sensowniej, błagam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
_
Pamiętaj, że granica między chamstwem, a konstruktywną krytyką jest bardzo mała. Chamstwo i wyzwiska nie są tutaj tolerowane.