czwartek, 18 kwietnia 2013

Dreams come true if you really want them to... czyli Warsaw Fashion Weekend

Przepraszam, że ten post pojawia się dopiero dziś ale jakoś nie mogłam go skończyć :D Lepiej późno niż wcale...
 __
Było piękne, czwartkowe popołudnie. Siedzę sobie na kanapie z laptopem, jem kanapki i oglądam telewizje totalnie zrezygnowana, że piątek nie będzie taki jakbym chciała. Już miałam zamykać komputer gdy nagle dostaje wiadomość "udało się, jesteś na liście!". Radość moja była ogromna i nie mogłam przez chwile uwierzyć, że jedno z moich marzeń spełniło się.
Okej, zaproszenia mam teraz warto zastanowić się co założyć. Musiało być to proste abym mogła zmienić jedną góra dwie rzeczy po otwarciu Sinsay.
Moje przygotowania poszły na marne bo torbę z ciuchami na zmianę zostawiłam w domu. Na szczęście kupiłam bluzkę (dla zainteresowanych kosztuje 49,90zł), która całkiem pasowała do mojego czarnego zestawu.
Czego się podziewałam po przyjechaniu do Soho? Sama nie wiem. Był to ogromny teren na którym stały stare, ogromne hale. W środku było chłodno ale pomimo tego kurtkę zostawiłam w szatni aby pozbyć się "bagażu" :D Panie na recepcji nawet do końca nie sprawdziły nas czy faktycznie mamy prawo wejść do środka. Dostałyśmy opaski i ruszyłyśmy obejrzeć stoiska. Nie mogło się obyć bez zakupów, ja pozwoliłam sobie na delikatną bransoletkę od KoTo, o taką.
Udało nam się trafić na pokaz Liu Jo. Kolekcja przypadła mi do gustu. Było dużo pasteli, głównie błękitu czyli tak jak lubię. Ubrania tej firmy podobają mi się ale jakoś nie ciągnie mnie do zakupu. Na samym dole znajdziecie również krótki filmik.
Kolejną projektantką była Viola Śpiechowicz. Modelki chodziły po 'wybiegu' do piosenek śpiewanych na żywo przez Natalię Kukulską. Muszę przyznać, że jak na polską piosenkarkę to poszło jej całkiem nieźle. Ubrania były dość dziwnie, moim zdaniem raczej nie do noszenia na co dzień. Niestety nie mam zdjęć bo aparat mi padł...

Wskazówki na przyszłość :
- mieć wygodniejsze buty
- mieć obiektyw z większym zoom'em
- dokupić grip do aparatu
- ubrać się w coś ciepłego

Miłego oglądania! :)




Mój outfit / my outfit :
Sinsay blouse | Mohito skirt | Etorebka bag | wholesale-dress shoes & hair band




18 komentarzy:

  1. Super look :) i świetne zdjęcia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna sprawa - gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. co do tych wskazówek to cholercia.. zbieranie kasy na osprzęt to cholernie trudna działka. nie wiem kiedy się doczekam własnych, wspaniałych zdjęć. załamkusiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym się z chęcią wybrała! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie byłaś ubrana :)
    Zazdroszczę ci że mogłaś uczestniczyć w WFW :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądałaś prześlicznie!
    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale chcialabym tam być *.* Świetnie sie ubrałaś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd torebka? <3

    OdpowiedzUsuń
  9. na stadionie narodowym zanim jeszcze zaczęli go budować jakieś 5-6 lat temu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. i ja tam bylam i mi sie podobało :)
    super wyglądałaś!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super stylizacja, bluzka bardzo mi się podoba ! Torebki też super :3

    http://wanna-be-fashion-girls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. piekne zdjęcia tylko pozazdrościć!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie. Gdzie kupiłaś buty ? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny blog i stylizacje :) Zapraszam do mnie : http://claudiafashion17.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
_
Pamiętaj, że granica między chamstwem, a konstruktywną krytyką jest bardzo mała. Chamstwo i wyzwiska nie są tutaj tolerowane.