piątek, 21 września 2012

Coldplay : outfit, photos and more...

Dzisiejszy post będzie wyjątkowo długi. Trochę zdjęć mojego outfitu, trochę zdjęć z koncertu.
Okej, od początku...
We wtorek rano napisałam do koleżanki czy chce ze mną jechać na koncert, zgodziła się więc zadowolone odliczałyśmy godziny. Nie bardzo wiedziałyśmy się w co ubrać... Asia postawiła na skórzane legginsy, czarną tunikę oraz koturny ze skrzydełkami :)
Ja natomiast wybrałam  najnowszy zakup - bluzkę ze 'skórzanymi' rękawami, spódniczkę która co chwile była coraz bardziej pognieciona (nienawidzę tego materiału!), mój ulubiony wisiorek czyli kły wampira... Aby nie było za 'mocno' dodałam kołnierzyk, który w rzeczywistości jest koszulą, którą dobrze znacie z wakacji.
Muszę Wam powiedzieć, że miałam obawy czy wytrzymam tyle godzin w koturnach. Ku mojemu zaskoczeniu okazały się bardzo wygodne. Nogi się nie męczą w nich i na dodatek są uniwersalne.
Zdjęcia były robione w korytarzu na zapleczu gdzie niestety było słabe światło aczkolwiek lepsze niż robienie tego na arenie, tam było totalnie ciemno...  

bluzka / blouse - StaffByMaff
bluzka (kołnierzyk) / shirt (as a collar ) - H&M
wisiorek / neklace - Restyle
spódniczka / skirt - H&M
koturny / wedges - Dash44
torebka / bag - wholesale-dress



Nie udało się być tak blisko sceny jak na Madonnie. Z resztą nie było nawet o tym mowy! Był taki tłum, że nie miałyśmy ochoty stać tam... Wybrałyśmy trybuny. Dostałyśmy miejsca z lewej strony sceny w rzędzie na samym dole. Widok był w sam raz. Na szczęście wzięłam drugi obiektyw co dało, że zdjęcia wyglądają jakby były robione z bliska. Aha, nie chce aby ktoś je kopiował czy coś dlatego dodałam adres bloga.
Kiedy wszyscy myśleli, że to już koniec koncertu. No wiecie, zapaliły się światła i ekipa pojawiła się na scenie aby zacząć zwijać wszystko, Chris pojawił się w drugim końcu płyty i kolejno dołączała do niego reszta zespołu. Zagrali jeszcze kilka piosenek. Wtedy tłum automatycznie powędrował w tamtą strone :P
Następnie mały powrót na scenę - przebiegł tuż pod nami! - i to była już końcówka koncertu. Szczerze mówiąc cieszyłam się bo byłam tak zmarznięta, że nie dałabym rady wysiedzieć dłużej.



Nie ma filmiku, za duże pliki i nie chcą się wgrać. Następnym razem gdy będę szła na koncert to chyba zabiorę kamerę. Usłyszeć "Paradise" czy "Charlie Brown" na żywo to jest coś! :D
Koncert bardzo miło wspominam. Jedno z lepszych imprez na których miałam przyjemność być. Może następnym przystankiem będzie Muse ale to się jeszcze okaże :)

EDIT: Ok, jeden filmik udało mi się wgrać.  Niestety nie wiem czemu bokiem...


video



62 komentarze:

  1. w jaki sposób dostałaś darmowe bilety ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, ale Ci zazdroszczę :)

    YourRockMusic12

    OdpowiedzUsuń
  3. darmowy bilet? :O

    OdpowiedzUsuń
  4. Załatw mi bilety na Muse! :c Uwielbiam ich <3

    OdpowiedzUsuń
  5. skąd miałaś darmowy bilet? o.o

    OdpowiedzUsuń
  6. prowadzisz bloga o modzie a nie potrafisz się ubrać... o_O dosyć dziwne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dosyć dziwne jest to, że nie potrafisz napisać tego z publicznego konta. wątpie, mało kto nie posiada konta google.

      Usuń
    2. Potwierdzam to zestawienie wygląda beznadziejnie!

      Usuń
    3. mogę to na pisać ( i napiszę to ) przy następnym poście bo muszę kono założyć :)

      Usuń
    4. niech zgadnę. te dwa anonimki to jedna osoba, która chce się dowartościować poprzez krytykowanie dziewczyny, która POTRAFI się ubrać? i śmieszne jest to, że anonimek boi się ujawnić. :*

      Usuń
    5. każdy ma swój styl. ja uważam jest strój jest świetny.
      zazdroszczę koncertu ;)

      Usuń
    6. Inny anonim :*

      Potwierdzam nie było, żadnej stylizacji która by mi się podobała :3 Na tym blogu oczywiście :D

      Usuń
    7. I nie musi :)
      Mój styl, nie każdemu podoba się. Zrozumiałe ;)

      Usuń
    8. Masz wspaniały gust nie dziwię się takim "anonimkom" co Ci tylko zazdroszczą . Psują swoja reputację a przy tym wychodzą na za przeproszeniem "idiotów" każdy ma swój gust i jak się coś komuś nie podoba to lepiej niech zachowa to dla siebie, a nie ogłasza tego publicznie.
      AMEN.
      Wiem tworzę kazania, ale kij z tym ;D

      Usuń
  7. świetnie wyglądałaś! bluzka jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglad jest ok . :] Ale szkoda że nie ma zdjeć twojej kumpeli ;[ chciałam zobaczyc ten wygląd a jej buty sa zaje ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy zgadza się na to :P

      Usuń
    2. Ślicznie wyglądałaś :) Chociaż zespołu nie znam i bez bicia się przyznaję..ale zapytaj koleżankę o zdjęcie zapytaj, bo sama bym zobaczyła ♥

      Usuń
    3. a gdzie ona kupiła swoje buty?/ Natalka

      Usuń
    4. Zgadzam się:D Dżoana P

      Usuń
    5. Buciki z Hugos, w Arkadii jest taki sklep gdzie mają nietypowe obuwie :)

      Usuń
  9. Olu jesteś dla mnie olbrzymią inspiracją :)
    Twoje wyglądu są zachwycające, myślę , że twoje miejsce jest właśnie tutaj - w świecie mody :)
    http://worldofgirlssorelina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę darmowego biletu ;D Mi się tam zestaw podoba, natomiast nie dawałabym do niego tej torebki i kołnierzyka, tak na "ostro" byłoby na prawdę zajebiście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe ale Coldplay to nie rock czy metal aby ubierać się tak :D

      Usuń
  11. Jesteś szczęściarą. :D
    Ja miałam jechać na koncert, miałam zamawiać bilety, ale w ostatecznym razie wypadło mi coś i nie miałam moźliwości.
    Chyba nie muszę pisać, że bardzo tego żałuję.
    Jak nie teraz, to kiedy indziej.

    Na szczęście mam wspaniałą koleżankę i słyszałam paradise przez telefon. (:

    W wolnej chwili zapraszam do siebie. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. poproś koleżanke żeby pokazała swój strój w którym była, przecież nie musi pokoazywać swojej twarzy. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Skąd miałaś bezpłatny bilet ? o.O

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie to się przestylizowałaś. Dół jest naprawdę genialny, ale ta bluzka i ten kołnierzyk zupełnie mi tu nie pasują.

    OdpowiedzUsuń
  15. koleżanka wygląda po prostu - zajebiście! Jednym zdjęciem przyćmiła całą twoją stylizację! Genialnie, po prostu genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja koleżanka bardzo fajnie się ubrała, wiedziała co na siebie założyć :) Chwała jej za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, zawsze choćby nie wiem co bym założyła to koleżanka zawsze wygląda lepiej :P Pytanie czy faktycznie tak jest czy to głupie docinki.

      Usuń
    2. Tak jest faktycznie, bez urazy. Torebka wgl nie pasuje, ale to jeszcze pikuś...

      Usuń
    3. skromna jesteś bardzo Ola a ty robisz takie zajebiste stylizacje -,- Koleżanka sto razy lepiej ubrana a nie tak przesadzone jak ty ;) na pewno mnie zjedziesz :D

      Usuń
    4. Przykro mi, jednak takie są realia. Nie mam powodu, żeby pisać ci tu 'głupich docinków'.

      Usuń
    5. To nie są docinki tylko szczera prawda, po prostu nie umiesz się ubrać. Czasami znajdzie się stylizacja, w której wyglądasz normalnie jak człowiek, a tak poza tym to niczym się twój styl nie wyróżnia od innych bądź wyglądasz okropnie./ Natalka

      Usuń
  17. Bardzo podoba mi się ubiór Twojej koleżanki. Natomiast Twój nie przypadł mi do gustu. Nie wiem co jest nie tak.. może to przez ten kołnierzyk. Generalnie nie podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  18. twoje kolezanka 10000 razy lepiej od ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja koleżanka wyglądała dużo lepiej od Ciebie, weź ty nie zakładaj za dużych ubrań za siebie, wyglądasz jak kościotrup..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech jej koleżanka założy bloga, bo mogę się założyć, że się lepiej od cb ubiera ;P

      Usuń
    2. będę zakładać to na co mam ochotę. nie lubię obcisłych ubrań :)

      a co do koleżanki to każdy ma swoje zdanie aczkolwiek zakładanie na co dzień spodnie + bluzka to nie jest coś super aby zakładać bloga. czyż to nie słowa jednego z anonima z poprzednich postów? :))

      Usuń
  20. Ola, zrozum za każdym razem nie są to głupie docinki tylko prawda, którą ty rozumiesz i nazywasz zazdrością :) Ubierasz się okropnie, a jak już uda Ci się zrobić jakąś dobrą stylizacje (były takie) to potrafisz ją zepsuć na siłę modnymi teraz kołnierzykami, czy innymi takimi dodatkami. Bądźmy szczerzy komponowanie stylizacji nie są twoją dobrą stroną.
    A co do stylizacji koleżanki naprawdę mi się podoba :) szkoda, ze ona nie prowadzi bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej bym tego nie ujęła. Mam takie samo zdanie. Mam nadzieję, że
      słowa wszystkich komentujących potraktujesz poważnie, a nie jako zazdrość i zaczniesz robić coś w kierunku zmian. :)

      Usuń
    2. Ja rozumiem i szanuje takie 'coś' co napisałaś i biore konstruktywną opinie na poważnie aczkolwiek jest różnica między "wyglądasz beznadziejne" a tym co napisałaś więc bez obaw :P to co mądrze napisane jest brane pod uwage :)

      Usuń
  21. obie stylizacje mi się podobają i też mam taką spódnicę co się gniecie jak papier przy najdrobniejszych próbach siadania, szkoda lubie ją mimo że zawsze wygląda jak krowie z gardła wyciągnięta pod koniec dnia
    a coldplay ma naprawdę fajne koncerty :)

    OdpowiedzUsuń
  22. byłaś kiedyś na blogu ordinaryqirl?

    OdpowiedzUsuń
  23. nie podoba mi sie, wszystko na tobie wisi.
    zazdroszczę bycia na ich koncercie ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. martyna masz całkowitą rację. Ola każdy ma swoje zdanie i ma prawo je wypowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  25. Byłaś w sektorze V01!? Ja byłam w V03 ! Koncert dali świetny , nie ma się co łudzić!


    Ps. Też mam różowego xylobanda, śliczny!

    A wszystkie xylobanda jak się świeciły... Niesamowite przeżycie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Byłam w sektorze V03!!! Koncert niesamowity, a świecące xylobandy to niesamowite piękne przeżycie!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. całkowita prawda! W przeciwieństwie do koleżanki wyglądasz sztucznie, totalnie na siłe, jakbyś zamknęła oczy i wskoczyła do szafy :P natomiast koleżanka cudownie!! cała stylizacja i jeszcze ta biżuteria, delikatna a zarazem konkretna!! szyk, styl i patrzy sie z czysta przyjemnością! chętnie obejrzała bym więcej jej zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
_
Pamiętaj, że granica między chamstwem, a konstruktywną krytyką jest bardzo mała. Chamstwo i wyzwiska nie są tutaj tolerowane.